sobota, 26 grudnia 2009
Jingle Bells Limited Edition
Pani Admin: Hooda o 12/26/2009 08:38:00 PM 1 | komentarze
Etykiety: Pierdoły
poniedziałek, 21 grudnia 2009
Wesołych
Pani Admin: Hooda o 12/21/2009 09:20:00 AM 0 | komentarze
Etykiety: Pierdoły
niedziela, 13 grudnia 2009
Hope To Rise

Nad kawałkiem siedziałam całą noc. Szczerze mówiąc, to motyw napisałam jakieś pół roku temu, jednak dopiero teraz udało mi się go nagrać. Pewne rzeczy chciałabym w nim poprawić, ale już mam dosyć.
Pani Admin: Hooda o 12/13/2009 03:03:00 AM 0 | komentarze
Etykiety: muzyka
Pasterz pasł owce, gdy jakiś przechodzień powiedział: "Masz ładne stado owiec. Czy mógłbym cię coś o nie zapytać?", "Oczywiście", powiedział pasterz. Rzekł mężczyzna: "Jaką odległość, twoim zdaniem, pokonują co dzień twoje owce?", "Które, białe czy czarne?", "Białe", "Cóż, białe pokonują około cztery mile dziennie.", "A czarne?", "Czarne też.", "A ile trawy twoim zdaniem zjadają dziennie?", "Które, białe czy czarne?", "Białe.", "Cóż, białe zjadają około cztery funty trawy dziennie.", "A czarne?", "Czarne też.", "A ile wełny według ciebie dają na rok?", "Które, białe czy czarne?", "Białe.", "No, według mnie białe dają jakieś sześć funtów wełny co roku w porze strzyżenia.", "A czarne?", "Czarne też." Przechodzień był zaintrygowany. "Można spytać, dlaczego masz ten zwyczaj dzielenia swoich owiec na białe i czarne za każdym razem, gdy odpowiadasz na moje pytanie?", "No cóż, to całkiem naturalne. Widzi pan, białe są moje.", "Acha! A czarne?", "Czarne też", rzekł pasterz.
"W czasie przerwy w bitwie pewien żołnierz przyszedł do oficera z prośbą o pozwolenie na przyniesienie z pola bitwy swojego przyjaciela. "Odmawiam", rzekł oficer. "Nie chce, żebyś ryzykował życie dla człowieka, który prawdopodobnie już nie żyje". Żołnierz odszedł, aby wrócić po godzinie śmiertelnie ranny niosąc ciało swego przyjaciela. Oficer wpadł we wściekłość. "Mówiłem ci, że nie żyje. Teraz straciłem was obu. Powiedz, czy warto było iść, by przynieść ciało?" Umierający odrzekł: "O tak. Gdy do niego dotarłem, żył jeszcze. I powiedział do mnie: "Jack, wiedziałem, że przyjdziesz.""


